Moje artykuły opublikowane w Pulsie Medycyny (https://pulsmedycyny.pl/kara-za-gloszenie-pogladow-sprzecznych-z-aktualna-wiedza-medyczna-kneblowanie-ust-czy-walka-z-fakenewsami-1141080)
Kara zawieszenia prawa wykonywania zawodu za głoszenie poglądów sprzecznych z aktualną wiedzą medyczną
Podczas szkoleń dla lekarzy czy wykładów dla studentów medycyny, omawiających kwestie odpowiedzialności zawodowej lekarza, często padają pytania o karę za konkretnie opisywane sytuacje związane z naruszeniem przepisów dotyczących wykonywania zawodu. Obecnie dużej aktualności nabrało orzecznictwo mówiące o głoszeniu poglądów sprzecznych z aktualną wiedzą medyczną. Chciałbym więc w tym kontekście poczynić kilka uwag na gruncie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2021 r. w sprawie o sygnaturze akt I KK 210/20. Teza, która zdaje się podsumowywać całą sprawę, która skończyła się karą zawieszenia prawa wykonywania zawodu dla lekarza na okres roku brzmi mówi o tym, że samogłoszenie przez lekarza obwinionego tezy o braku badania i testowania szczepionek, zwłaszcza w dzisiejszej dobie, gdy nawet w świetle powszechnej wiedzy na ten temat, teza ta jest z gruntu fałszywa, należy uznać za szczególnie wysoce szkodliwe społecznie wspieranie przez lekarza postaw antyszczepionkowych. Sąd Najwyższy poszedł dalej i podkreślił, że tego typu wypowiedzi nie mogą być uznane za subiektywne „poglądy”, nie korzystają więc z ochrony w ramach przybranej każdemu człowiekowi wolności słowa. Często słyszymy w wypowiedziach zarzuty o kneblowaniu ust, które właśnie dotyczą wypowiedzi z gruntu fałszywych i niefachowych.
Jednak przechodząc do szczegółów opisu. Sprawa dotyczyła lekarza, obwinionego przez Okręgowego Rzecznika odpowiedzialności zawodowej, że propaguje postawy antyzdrowotne poprzez publiczne wypowiadanie się w telewizji i podczas wykładów na temat szkodliwości szczepień wykonywanych u dzieci do 6 miesiąca życia, które to wypowiedzi są niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, tj. popełnienia przewinienia zawodowego, polegającego na naruszeniu art. 71 kodeksu etyki lekarskiej w zw. z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Lekarz został uznany za winnego przewinienia zawodowego i został skazany w pierwszej instancji, czyli przez Okręgowy Sąd Lekarski na karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu na okres roku. Przypomnijmy dla porządku, że Kodeks Etyki Lekarskiej stanowi, że lekarz ma obowiązek zwracania uwagi społeczeństwa, władz i każdego pacjenta na znaczenie ochrony zdrowia, a także na zagrożenie ekologiczne. Swoim postępowaniem, również poza pracą zawodową, lekarz nie może propagować postaw antyzdrowotnych. Ustawa o zawodzie lekarza zaś wskazuje w art. 4, że Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Rzecznik Odpowiedzialności uznał karę roku zawieszenia prawa wykonywania zawodu za zbyt niską i odwołał się do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Ten podwyższył karę do 2 lat. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego na skutek kasacji obrońcy lekarza. Obrońca podniósł szereg zarzutów naruszenia przepisów prawa, między innymi dotyczących niewyłączenia biegłych opiniujących w sprawie, które zdaniem autora kasacji były „członkiniami towarzystwa, które jest współfinansowane przez producentów szczepionek i których opinia była arbitralna, a nadto zawierała wypowiedzi ocenne, co do lekarza obwinionego, co jest niedopuszczalne z punktu widzenia prawa”.
Sąd Najwyższy podkreślił, że obwiniony, choćby z racji swego przygotowania zawodowego, ma ponadprzeciętną wiedzę o systemie badania, testowania, udzielania zgody na wprowadzenie do stosowania i bieżącego monitorowania działania medykamentów dostępnych w ramach opieki zdrowotnej. Że powinien względem społeczeństwa świecić przykładem wiedzy, a nie ignorancji lub manipulowania faktami.
Kasacja dotyczyła także rzekomej rażącej surowości kary zawieszenia wykonywania zawodu. Podnoszone argumenty dotyczyły tego, że Pan doktor nie popełnił typowego „błędu medycznego”, a jedynie wypowiedział się publicznie niezgodnie z wiedzą medyczną. Tutaj Sąd ocenił, że kara w wystarczającej mierze spełnia cele kary w zakresie jej indywidualnego i społecznego oddziaływania. Twierdzenie autora kasacji, że wagę czynu przypisanego obwinionemu umniejsza fakt, iż nie chodzi o zawiniony błąd lekarski wyrządzający szkodę pacjentowi, tylko poglądy głoszone przez obwinionego, sąd uznał za bezzasadne. Podkreślił, że błąd lekarski i jego ewentualne następstwa, nawet te najpoważniejsze, dotyczy przecież najczęściej jednego pacjenta i ewentualnie jego najbliższego otoczenia. Natomiast propagowanie przez lekarza poglądów niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną i podawanie nieprawdziwych informacji dotyczących stosowanych preparatów na forum publicznym wśród odbiorców nie mogących ich zweryfikować, ma o wiele większy zasięg i równie poważny ciężar gatunkowy. Zaniechanie wykonania zabiegów zapobiegających zakażeniom i ograniczających rozprzestrzenianie się chorób zwłaszcza zakaźnych, powoduje bowiem negatywne konsekwencje w skali społecznej. Wspieranie takich postaw wywołuje też daleko poważniejsze następstwa, gdy przekonania podważające argumentację uzasadniającą potrzebę szczepień, są propagowane przez osobę mającą przygotowanie medyczne i powołująca się na doświadczenie wynikające z praktyki lekarskiej, a więc traktowaną jako eksperta w danej dziedzinie.
Dodatkowego smaczku całej sprawie dodaje fakt, że obwiniony lekarz przyznał, że źródłem rozpowszechnianej przez niego wiedzy na temat szczepionek, był w przeważającej mierze internet, a nie wiedza zdobywana zgodnie z zasadami wykonywanej profesji.
Orzeczenie ocenić należy jako poprawne i jako pozytywny trend w kontekście walki z wyrażanymi bezrefleksyjnie tezami, które mogą silnie oddziaływać na niewykształcone w kierunkach medycznych osoby. Należy wskazać, że choć kara zawieszenia w wykonywaniu zawodu jest obok kary pozbawienia (dożywotniego) prawa wykonywania zawodu, karą najsurowszą, wydaje się że jest odpowiednia do czynów, które noszą znamiona tak zwanej wysokiej szkodliwości korporacyjnej. W etycznych obowiązkach dotyczących przestrzegania aktualnej wiedzy medycznej przez lekarza zawiera się bowiem jeszcze obowiązek kształcenia i „nadążania” za trendami naukowymi. Oczywiście, nie ma możliwości, by znać się na wszystkich, po to bowiem wymyślono specjalizację. Jednak swoiste wyważenie sądów, zwłaszcza że sprawa dotyczy osoby wykonującej zawód medyczny, winno uwzględniać poziom własnej wiedzy. Trudno bowiem usprawiedliwiać taktykę fachowca w danej dziedzinie, który przyjął koncepcję spod szyldu „nie wiem, to się wypowiem”.



